Proszę o poradę gdzie mogę się zwrócić w następującej sprawie. Podczas ulewnych deszczy 17 maja br. w gminie w której buduję dom na południu Polski przed moją działką wzdłuż drogi gminnej został wykonany rów odwadniający - wykonała go gmina celem odprowadzenia wody (podtapiało jednego z mieszkańców). Przy wykonywaniu rowu całkowicie odcięto wjazd na moją działkę oraz zasypano punkty granicze (graniczniki). Rów został wykonany pomimo tego że powyżej mojej działki był już jeden rów, który odprowadzał wodę z pobliskich wznisień i spełniał swoją funkcję przez kilkadzisiąt lat jednak został częściowo zasypany m.in. przez osoby, które później zaczęło zalewać i wszczynały alarm podczas wspomnianych ulew (rów który istanił od kilkudziesięciu lat przebiegał wzdłuz ich posesji).
Ponadto obecny "nowy" rów odprowadza wodę do kolejnego rowu wzdłuz drogi poiwatowej, tam woda przelwa się na drugą stonę kanałem i rozlewa się zalewając teren starszych mieszkańców, za którymi jest rzeka. Przez miesiąc domagałem się od gminy wykonania tymczasowego wjazdu na moją posesję (jak wspominałem trwa tam budowa domu, abym mógł dojechac z materiałami budowlanymi). Gmina po naciskach z łaską wykonał wjazd jednak na 4 m (przed wykonaniem rowu miałem wjazd na całej szerokości działki a przez 4m wjazd nic nie może wjechać) a resztę rowu z porozrzucaną ziemią pozostawiała w stanie z maja br. Pisałem w tej sprawie pismo do gminy oraz do starostwa powiatowego, które sprawuje (chyba) nadzór nad gminami jednak ani z jednego urzędu ani z drugiego nie otrzymałem odpoiwedzi. Moja propozycja była taka, aby gmina wykonała kanał kryty z odprowadzenim wody do rzeki tak by nie zalewało nikogo i aby rów nikomu nie szkodził jednak jak wspominałem wszystko pozostało bez odzewu i trwa tak już ponad 2 miesiące. Za wszelkie porady jak można wymóc na urzędzie gminy naprawę szkód oraz wykonanie odwodnień z góry dziękuję.