9 września 2010

Anieli, Aureliego

 prowizja agencji nieruchomości ...jak z tego wybrnąć ?
~martinez (81.190.150.*)
 21:25 01-02-2009 


Witam, mam zamiar kupić mieszkanie. moja partnerka ( nie jestesmy małżeństwem) podpisała umowęz agencją nieruchomości otrzymując namiary na właściciela mieszkania. nie chcemy płacić agencji prowizji bo to ponad 10tys zł Aby sfinansować zakup moja partnerka sprzedała mieszkanie.aby nie zapłacić podatku musi przed Urzędem Skarbowym wykazać w przeciągu 2 Lat że środki ze sprzedaży wydała na zakup innego mieszkania. Myslałem, że trzeba zrobić tak: Ja kupuję mieszkanie i jestem wymieniony jako właściel w akcie. tylko jak w zgodzie z prawem uczynić moją partnerkę współwłascicielem lokalu nie wpisując jej do aktu notarialnego zakupu od razu?? Dodam ,że pieniędze ze sprzedaży jej mieszkania chcemy wpłacić do banku jako wkład własny do kredytu na zakup nowego mieszkania.
 
~Zbyszek (83.10.36.*)
 10:27 02-02-2009 


Pana Post jest żałosny i obnaża wiele. Pana partnerka zawarła umowę pośrednictwa na mocy, której otrzymała wskazanie adresowe - kontakt ze sprzedającym, skojarzona została z odpowiadającym Państwu mieszkaniem. Została wykonana usługa zgodnie z zawartą umową. Nie chcecie zapłacić należnego agencji wynagrodzenia? Takie postępowanie nie jest zgodne z prawem. Nikt przecież nie zmuszał Państwa do zawarcia umowy z agencją. A już argumentacja, że nie chcecie zapłacić tego co się należy agencji bo pieniądze są potrzebne są na inne cele, jest kompromitująca. Szukacie porady jak obejść jak oszukać agencję aby nie otrzymała należnego jej wynagrodzenia? Taka porada nie byłaby uczciwa. A gdyby Panu ktoś nie zapłacił należnego wynagrodzenia? Pewnie umieściłby Pan post jak to ktoś skrzywdził Pana. Proszę się nad tym zastanowić. WSTYD.
 
~martinez (81.190.150.*)
 19:12 02-02-2009 


Tak się składa że to mieszkanie również było wystawione poza ofertąagencji i w ten własnie sposób na nie trafiłem.Nie wiedziałem ,że znależliśmy to samo mieszkanie różnymi drogami.Oglądaliśmy wiele lokali osobno w celu selekcji oferty rynku. Tak więc ja mam prawo je kupić bezpośrednio od właściciela nikomu nie będąc nic dłużnym. Jest to w zgodzie z prawem ponieważ ja z agencjąumowy nie podpisywałem. i w moim poście nie doczytałem Panie Zbyszku takiego twierdzenia:"A już argumentacja, że nie chcecie zapłacić tego co się należy agencji bo pieniądze są potrzebne są na inne cele, jest kompromitująca"......
 
~Zbyszek (83.10.36.*)
 23:13 02-02-2009 


Szanowny Panie 1. Na początek cytat z Pana Postu - "podpisała umowę z agencją nieruchomości otrzymując namiary na właściciela mieszkania. nie chcemy płacić agencji prowizji bo to ponad 10tys zł " W sposób jednoznaczny stwierdza Pan, że "nie chcemy" zapłacić wynagrodzenia za skojarzenie stron za skojarzenie transakcji bo to ponad 10 tysięcy zł. Powodem niepłacenia pieniędzy jest więc wysokość wynagrodzenia. Nie podaje Pan innego powodu. W Poście przekształca Pan niezasadnie zobowiązanie partnerki w zobowiązanie wspólne (cytuję "nie chcemy"). Oczywiście, że to partnerka jest stroną umowy i na niej ewentualnie ciążą zobowiązania a nie na Panu. 2. Zobowiązanie partnerki jest niezależnym od Pana - skorzystała z umowy i jeśli zakupi mieszkanie to zgodnie z umową powinna zapłacić prowizję. Tłumaczenie, że Pan równolegle znalazł adres mieszkania jest dla zobowiązania partnerki bezprzedmiotowe. 3. Dalej rozważa Pan co zrobić, żeby partnerka nie tracąc ulgi podatkowej z jednej strony nie była w akcie notarialnym jako kupująca, a z drugiej strony żeby jednak była na koniec współwłaścicielką mieszkania, cytat - "jak w zgodzie z prawem uczynić moją partnerkę współwłaścicielem lokalu nie wpisując jej do aktu notarialnego zakupu od razu" . Następnie przedstawia Pan pomysł, że to Pan kupi mieszkanie, żeby nie była "od razu" właścicielem mieszkania partnerka. Pana troska o transakcję polega na tym, żeby partnerka była jak najbardziej współwłaścicielką, ale dopiero później - broń Boże nie "od razu", a wszystko dlatego, że "nie chcemy płacić agencji prowizji bo to ponad 10tys zł" - taki jest tytuł i sens Pana Postu. Pomijając stronę etyczną Pana pomysły obejścia agencji są dość naiwne, dla mnie istotne z Pana Postu jest zupełnie coś innego. Z jednej strony chciałby Pan, żeby jak Pan podkreśla - cytat -"zgodnie z prawem" partnerka była współwłaścicielką mieszkania, ale żeby ta sama partnerka wywiązała się zgodnie z prawem z umowy pośrednictwa tu już nie. Prawo ma więc w zamyśle Pana działać wtedy gdy działa tylko na rzecz partnerki? 4.Odnosząc się co do Pana uwag wobec mojego tekstu cytat z Pana drugiego Posta - "w moim poście nie doczytałem Panie Zbyszku takiego twierdzenia", tu z kolei cytat z mojego tekstu - "A już argumentacja, że nie chcecie zapłacić tego co się należy agencji bo pieniądze są potrzebne są na inne cele, jest kompromitująca" - radziłbym jednak (to jest jedyna moja rada) "doczytać" jednak własne teksty ze zrozumieniem. Po pierwsze. Przecież to Pan pisze : "Aby sfinansować zakup moja partnerka sprzedała mieszkanie" Tu informuję: W koszty zakupu (sfinansowania) mieszkania wchodzi oprócz wszelkich opłat związanych z aktem notarialnym należna (ewentualna prowizja pośrednika.) Po drugie. Skoro pisze Pan "chcemy" uniknąć zapłacenia prowizji, to kwota przeznaczona na "wkład własny" przy kredycie będzie większa o tę niezapłaconą prowizję. Cytuję Pana "pieniądze ze sprzedaży jej mieszkania chcemy wpłacić do banku jako wkład własny do kredytu na zakup nowego mieszkania." Pomijam, że "wkładu własnego" nie wpłaca się do banku, gdyż jest to element ceny, więc jeśli, to wpłaca się klientowi sprzedającemu. Moje sformułowanie co do Pana argumentacji jest więc zasadne - co było do wykazania. Pewnie w kolejnych postach dowiemy się o nowych "okolicznościach" sprawy, ale wybaczy Pan, że kolejnych wypowiedzi Pana nie skomentuję. Praca pośrednika, jak praca prawnika, lekarza i zapewne jak Pana praca jest odpłatna! Z nadzieją na przemyślenie tego wszystkiego pozdrawiam.
 
~Aras (79.190.176.*)
 12:22 09-11-2009 


hehe,

czasami trudno to zrozumieć, ale proste porównania są najlepsze: praca-płaca, czarny-biały,
 
~tedin.t.ra (80.53.56.*)
 13:25 18-11-2009 


Pamietajcie o jednej podstawowej rzeczy: obejście Agencji jest kradzieżą.
Dzisiaj niektórym klientom wydaje się że Biuro Nieruchomosci nic nie wie a za 5 lat przez czysty przypadek wpadniecie, czego Wam życzę. Robicie sobie z tego żarty i piszecie na forach. Klient był pewny ze sie nie dowiemy ale pech chciał że mieszkanie wróciło do sprzedazy do tego samego posrednika. My wygraliśmy tą sprawe i klient musi nam zapłacic nie 13 a 26tys. Mógł płacić kiedy miał pieniądze. Mógł negocjować i pewnie na 10tys bysmy przystali. Teraz ma długi i musi sprzedać mieszkanie. My mamy gdzieś jego prośby o późniejszą spłate naszych zobowiazań. W tej chwili jest złożone zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Może na 5 lat nie pójdzie siedzieć ale zawiasy mu się szykują. Pani prokurator jest jeszcze młoda i z ambicjami. Nasz klient już ma problemy z prawem i z cała satysfakcją go pognębimy. Parę takich spraw wygramy i zaczniecie się zastanawiac zanim lekką reką podpiszecie umowę(bo i tak nie zapłacicie). O kosztach trzeba pomysleć wcześniej a nie jak trzeba zapłacić za czyjąś prace. Pamietajcie o jednej rzeczy dopóki Agencja sama się nie dowie pewnie dogadacie się bez problemu ale później to juz będzie przykro. Pzdr.
 
~Seth_ (212.59.229.*)
 20:57 18-11-2009 


Witam

Mam pewien problem .. ugadywalem sie ze sprzedajacym na kupno mieszkania ale sie wstrzymalem, gdyz chcialem jeszcze poszukac innego mieszkania na tym osiedlu. Sprobowalem przez agencje a ona zaprowadzila po wczesniejszym spisaniu umowy do tego samego wlasciciela. Co teraz? Czy musze placic agencji, skoro sprowadzila mnie do miejsca, ktore juz mialem sprawdzone? Mam bilingi, ze z wlascicielem rozmawialem przed zawarciem umowy. Musze placic czy nie. Nie jestem oszustem, biuro podawalo inna kwote co sugerowalo inne mieszkanie. Prosze o odpowiedz.
 
~t.b. (80.53.56.*)
 17:51 19-11-2009 


Myśle że jeżeli masz bilingi sprawa jest prosta. Nie chcesz nikogo oszukać. Sprawdzaj adresy zanim podpiszesz umowę albo od razu mów co w danym rejonie ogladałeś. Pzdr.
 
~patsu (93.157.75.*)
 14:02 01-12-2009 


NO TO NIE TAKIE PROSTE - UMOWA JEST PRAWNIE WIĄŻĄCA I POWINIEN PAN ZAPLACIC NIE JEST WINA AGENTA ZE JEST PAN GAPA I NIE ZAPYTAL PAN STOJAC POD BLOKIEM CZY TO NIE O TO MIESZKANIE CHODZI... POZA TYM ZAZWYCZAJ OGLADANIE POPRZEDZONE JEST PREZENTACJA ZDJEC - JEZELI KLIENT MOWI ZE WIDZIAL MIESZKANIE TO UCZCIWY AGENT NIE PODPISUJE Z NIM UMOWY - TYM BARZDIEJ GDY POTWIERDZA TO WLASCICIEL


A TAK Z INNEJ BECZKI WSTYD MI ZA TYCH CO TU WYPISUJA TE BZDURY TO NIC INNEGO JAK ZWYKLE OSZUSTWO!!! BLEHHH
 
~rr (77.113.198.*)
 09:41 16-12-2009 


tak naprawde posrednik nie moze reprezentowac obu stron tranzakcji i w naszym kraju jest to zabronione... agencje dzialaja na pograniczu prawa...nie mowiac o ubezpieczeniu OC agencji.. malo ktory agent ma licencje... jak znajdziecie jakies mieszkanie poproscie o pokazanie,tylko tego jednego, agencja majac podpisana umowe z sprzedajacym jest w rozumieniu tej umowy zobowiazana wam pokazac mieszkanie gdyz reprezentuje klijenta i bierze za to prowizje... tylko nie proscie o okazanie innych mieszkan bo to juz wasze zlecenie i wtedy juz musicie placic za usluge...najpierw obejrzyjcie mieszkanie i nie dajcie sobie wcisnac papierow do podpisania...a jak wam sie spodoba to odmowcie podpisania umowy.
agencje sa u nas zachlanne i to my sami pozwolilismy na to aby braly kase od jednej i drugiej strony... chore..
 

Nasze newslettery »

Nasi eksperci »

Ekspert wieszjak.pl

Krzysztof Lange

Radca Prawny

Nasze serwisy »

A B C D E F G H I J K L M N O P R S T U W Z

Znajdź prawnika »

wyszukiwanie szczegółowe »

Sądy i prokuratury »

Wyszukiwarka sądów i prokuratur

nazwa
miejscowość
województwo