9 września 2010

Anieli, Aureliego

Sprzedałam samochód i mam problem - dodaj swój komentarz
Autor postu:
 Masz konto? Zaloguj się
Treść:
Zachęcamy Cię do założenia konta w naszym serwisie. Dzięki rejestracji możesz m.in.:
  • szybko odnaleźć dyskusje, w których brałeś/aś udział,
  • zapisywać ulubione dyskusje
Rejestracja daje Ci również pewność, że nikt nie podszyje się pod Twój nick

* Uwaga: wypowiadając jako gość, obok podanego autora widoczny będzie twój numer IP
10 ostatnich wypowiedzi (w odwrotnej kolejności):
1.
15:15 14-03-2010   tomasz wojciechowski
Cóż, tonący brzytwy się chwyta - mam na myśli kupującego.
2.
15:02 14-03-2010   green81
Dziękuję za odpowiedźsmile.gif
3.
09:21 14-03-2010   Łukasz Nysztal
A co mu dadzą rachunki na Pani nazwisko???? Cóż - skoro przedstawiła mu Pani swoje stanowisko - to pozostałe telefony ignorować.
4.
17:50 13-03-2010   green81
A co mam zrobić,gdy kupujący nie daje mi spokoju,wydzwania,pisze smsy - upierając się,że prawo jest po jego stronie?że ma jakieś opinie od mechanika (nie wiem,jakie,bo do tej pory nie wiem,co tam się mogło zepsuć).Twierdzi,że pójdzie do radcy prawnego i będzie brał rachunki na moje nazwisko i tego typu historie.Co dalej?jak mogę się bronić?Czy już święty spokój mi się nie należy?Proszę o poradę..
5.
20:23 12-03-2010   green81
CYTAT(Admin-Łukasz @ 12.03.2010, 20:08)
Sprzedawca z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy odpowiada przez okres 1 roku od dnia sprzedaży. W postępowaniu kupującego jest jednak zasadniczy błąd. Informowanie was, że pojazd jest w serwisie bo coś tam naprawia nie oznacza, że wy ponosicie jako sprzedający odpowiedzialność. Sprzedając nie udzieliliście gwarancji na samochód. Odpowiadacie wyłącznie za te wady, które istniały w samochodzie w chwili sprzedaży. Skoro kupujący powiadama was po fakcie, nie dając możliwości wspólnych oględzin pojazdu w obecności mechanika - to możecie mu odpowiedzieć, że wady te powstały po dniu sprzedaży samochodu i są tylko i wyłącznie zmartwieniem kupującego.



Bardzo dziękuję za szybką i rzeczową odpowiedź.Pozdrawiam:)
6.
20:08 12-03-2010   Łukasz Nysztal
Sprzedawca z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy odpowiada przez okres 1 roku od dnia sprzedaży. W postępowaniu kupującego jest jednak zasadniczy błąd. Informowanie was, że pojazd jest w serwisie bo coś tam naprawia nie oznacza, że wy ponosicie jako sprzedający odpowiedzialność. Sprzedając nie udzieliliście gwarancji na samochód. Odpowiadacie wyłącznie za te wady, które istniały w samochodzie w chwili sprzedaży. Skoro kupujący powiadama was po fakcie, nie dając możliwości wspólnych oględzin pojazdu w obecności mechanika - to możecie mu odpowiedzieć, że wady te powstały po dniu sprzedaży samochodu i są tylko i wyłącznie zmartwieniem kupującego.
7.
18:56 12-03-2010   green81
Witam!
20 lutego sprzedałam samochód.Kupujący oglądał,jeździł-transakcja została sfinalizowana.W związku z moim wyjazdem za granicę (przeprowadzamy się-zależy nam na czasie) sprzedałam go za cenę mniejszą,niż rynkowa.
Od kilku dni kupujący oskarża nas,że go oszukaliśmy,że samochód się psuje (podobno "wpakował" już w niego 1400zł,a auto znów w warsztacie)-dziwne to dla nas,bo nam się nic nie psuło.
Pierwszy sms zawierał wyzwiska i groźbę "żebym was nie spotkał..".Później kupujący oznajmił,że przyśle nam faktury z warsztatu i żąda zwrotu połowy tych kosztów.

Twierdzi,że do MIESIĄCA czasu ma prawo żądać tego od nas,bo samochód miał wady ukryte (o których nic nie wiemy,bo nam się sprawdzał).Oznajmił nam również,że jak nie zapłacimy,to poda nas do sądu o odstąpienie od umowy i zwrot całych poniesionych kosztów.Podpiera się zaświadczeniem z Urzędu Skarbowego,że zapłacił podatek od kwoty 4 000zł (a nie 6 000zł wg ich rejestrów wartości samochodów),bo udowodnił wady auta.
Dodam,że my go sprzedaliśmy właśnie za 4000zł,bo zależało nam na czasie.

I tu moje pytanie:
Czy ten pan ma prawo żądać od nas zwrotu kosztów tych napraw?
Ile trwa rękojmia w moim przypadku i czy nie zostaje ona "zniesiona" w świetle sytuacji w Urzędzie Skarbowym?(skoro udowodnił jakieś wady,zapłacił za auto mniej,niż jego wartość,to musi się liczyć z ewentualnymi naprawami-dobrze rozumiem?)

W ogóle coś mi tu nie pasuje;auto nam nie sprawiało żadnych problemów,a tu jakieś żale,wyzwiska,groźby..A może ten pan chce sobie wyremontować całe auto ,a nas obciążyć kosztami zasłaniając się rękojmią??

Dodam,że zawarliśmy umowę,w której jest punkt,że kupujący zapoznał się ze stanem technicznym samochodu.

Proszę o wyjaśnienie mi praw,jakie mi przysługują-jak mam się bronić?ile trwa rękojmia i czy w tym przypadku nie jest wyłączona?czy ten pan ma słuszne roszczenia w stosunku do mnie?z góry dziękuję za odpowiedzi.

Nasze newslettery »

Nasi eksperci »

Ekspert wieszjak.pl

Przemysław Gogojewicz

Radca prawny

Nasze serwisy »

A B C D E F G H I J K L M N O P R S T U W Z

Znajdź prawnika »

wyszukiwanie szczegółowe »

Sądy i prokuratury »

Wyszukiwarka sądów i prokuratur

nazwa
miejscowość
województwo